Domowe granole, mieszanki muesli i sezonowe owsianki - pomysłów na zdrowe śniadania mam bez liku. Jednak drugie śniadania to już trochę inna bajka. Wprawdzie też powinny być zdrowe, pożywne i energetyczne, ale równie ważne jest to, żeby szybko i wygodnie zabrać je ze sobą do pracy czy szkoły. Pewnie, że najłatwiej jest kupić owocowy jogurt, który dosłodzono 8 łyżkami cukru na mały kubeczek, ale obiecuję Wam, że moja dzisiejsza propozycja będzie lepsza bo o niebo zdrowsza i jeszcze szybsza. Tak, tak, to możliwe!
Batoniki marchewkowe z mnóstwem bakalii, oblane gorzką czekoladą, przygotowuje się błyskawicznie. Najlepiej upiec je w niedzielny wieczór, zamknąć w szczelnym pojemniku, włożyć do lodówki i codziennie przed wyjściem do pracy wrzucać do torebki jeden lub dwa, żeby mieć pod ręką zdrową przekąskę, kiedy przyjdzie czas na drugie śniadanie.
Ok, to zobaczmy, co te niepozorne batoniki w sobie mają.
Marchewka - chroni wzrok, obniża poziom cholesterolu, zapobiega chorobom serca i nowotworom. A czy wiecie, że marchew to jedno z niewielu warzyw, których nadmiar w naszej diecie nie ma negatywnego wpływu na nasz organizm?
Orzechy - wzmacniają włosy, paznokcie, pomagają dbać o talię bo regulują metabolizm, pozytywnie wpływają na pamięć i koncentrację.
Gorzka czekolada - pobudza mózg do pracy, zapobiega miażdżycy, wzmacnia serce i filtruje nerki.
Suszone morele - regulują ciśnienie i opóźniają starzenie, a suszione śliwki regulują trawienie.
Cynamon - ma właściwości bakteribójcze czyli ustrzeże nas przed przeziębieniem, oraz pobudzi nasz metabolizm do szybszej pracy.
Tej dobroci w moich batonikach jest prawie 5 szklanek. A cukru - tylko 1/3 szklanki. I nie musicie się obawiać, że to co naprawdę zdrowe, zwykle jest niesmaczne. Moje batoniki marchewkowe z bakaliami są naprawdę p y s z n e!:)
Innych pomsyłów na zdrowe słodkości szukajcie na moim blogu, a jeśli w ogóle lubicie piec, to mnóstwo inspiracji znajdziecie pod tym linkiem - przeniesie Was on na bloga Doroty (strona z jej książkami), który jest również dla mnie skarbnicą inspiracji i wiedzy o wypiekach. Dorota to sprawdzona marka, nie zawiodłam się jeszcze na żadnym z jej przepisów, polecam mocno!

Składniki
/10-12 sztuk/
2/3 szklanki mąki pszennej tortowej
1/3 szklanki brązowego cukru
płaska łyżeczka sody oczyszczonej
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka cynamonu
łyżka przyprawy do piernika
1/4 łyżeczki soli
2 duże jajka
1/3 szklanki oleju rzepakowego
1/2 szklanki wiórek kokosowych
szklanka posiekanych orzechów (włoskie, nerkowce, migdały, laskowe)
szklaka posiekanych bakalii (suszone śliwki, suszone morele, suszone wiśnie)
2 szklanki marchewki startej na dużych oczkach
100 g gorzkiej czekolady minimu 70 proc.
W pierwszej misce wymieszaj mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i przyprawy. W drugiej -roztrzepane jajko z olejem. Następnie połącz zawartość obu misek wlewając składniki mokre do suchych, krótko wymieszaj. Na koniec dodaj do masy wiórki, orzechy, bakalie i marchewkę, ponownie wymieszaj.
Masę przełóż na dużą prostokątną blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównaj. Piecz przez około 40 minut w 180 stopniach.
Jeszcze ciepłe ciasto pokrój na równe batoniki dowolnej wielkości, oblej czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej - ja oblałam je tylko z wierzchu.
Batoniki przechowuj w szczelnym pojemniku w lodówce do 5 dni.



O wow, dostałam ślinotoku! Pycha :)
OdpowiedzUsuńO wow, dzięki!
UsuńMniam bardzo chętnie bym zjadła!!
OdpowiedzUsuńHej, jak widzisz bardzo łatwo się je robi, więc od chęci do efektu końcowego dzieli Cię jakaś godzina:)
Usuńmarchewkowe wypieki są pyszne :)
OdpowiedzUsuńMmm, wyglądają smakowicie :)
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę;)
UsuńCzyli że takie mini-rozmiarów ciasto marchewkowe? Jako że te pełnoformatowe uwielbiam to u mnie sprawdziła by się doskonale podczas pobytu w szkole :)
OdpowiedzUsuń