Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lazy Breakfast. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lazy Breakfast. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 stycznia 2014

Omlet na kaca! Jamiego Olivera

Przepis na ten omlet pochodzi z książki "Każdy może gotować" Jamiego Olivera. Jeśli jej nie masz, to po tytule możesz się zorientować, co znajdziesz w środku - przepisy na potrawy proste, szybkie, takie, które przygotujesz w kuchni wyposażonej w podstawowy sprzęt. Według mnie, to idealna książka kucharska i polecam ci ją. Dokładniejsza recenzja już w następnym tygodniu, ale póki co zapraszam na omlet z "Każdy może gotować".
Na kaca sprawdzi się on idealnie. Po pierwsze pracy przy nim niewiele, a po nieprzespanej nocy zwykle nie chce nam się stać w kuchni i wymyślać skomplikowanych potraw. Po drugie dzięki kiełbasie i serowi cheddar omlet jest bardzo pożywny czyli idealny na poimprezowe śniadanie. A po trzecie, dzięki papryczce chili, jest pikantny więc pobudzi trawienie.
Aha, i najważniejsze, jest tak smaczny, że na pewno będę go robić częściej niż... na kaca:)


Składniki na 1 duży omlet

2-3 jajka, najlepiej z hodowli naturalnej lub ekologicznej
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
1/2 świeżej papryczki chili
1 surowa kiełbaska dobrej jakości
1/2 łyżki rozgniecionych nasion kopru włoskiego
mała garść startego sera cheddar

Wbij do miski jajka i dopraw je szczyptą soli i pieprzu. Rozbełtaj dobrze widelcem. Pokrój papryczkę. Wyciśnij mięso z kiełbaski, i rozkrusz na rozgrzanej patelni z odrobiną oliwy oraz szczyptą soli i pieprzu. Smaż kilka minut, a kiedy nabierze brązowego odcienia, zmniejsz ogień do średniego, dodaj koper włoski, papryczkę chili i jajka. Przechylając patelnię rozprowadź jajka. Kiedy omlet zacznie się ścinać, ale jego wierzch w niektórych miejscach będzie nadal surowy, posyp go cheddarem. Za pomocą łopatki oderwij brzegi omletu od patelni, a następnie złóż go na pół. Kiedy spód zacznie się robić złotobrązowy, zdejmij patelnie z ognia i zsuń omlet na talerz.



środa, 8 stycznia 2014

Sposób na codziennie świeże, domowe pieczywo w 5 minut

Świeże, chrupiące, cieplutkie pieczywo na co dzień? Szybko i bez większego wysiłku? Brzmi trochę jak w reklamie, ale to naprawdę możliwe:) A wszystko dzięki niezawodnemu pomysłowi na Artisan Bread!
Przepis jest bardzo prosty. Wieczór przed mieszasz niedokładnie wszystkie składniki, zostawiasz ciasto do wyrośnięcia, po czym chowasz je na noc do lodówki. Tyle! Rano możesz już robić pieczywo: chleb,  bułki, pizzę, paluchy i co tam jeszcze lubisz :) I tak przez kolejne 14 dni bo tyle czasu surowe ciasto może stać w lodówce.
Ale, ale, muszę się do czegoś przyznać. Pierwszym razem, kiedy obiecałam rodzinie, że rano jemy śniadanie z domowymi bułeczkami, to zjedliśmy je, i owszem, ale dopiero około południa. Bo zapomniałam, że ciastu potrzeba trochę czasu, żeby wyrosło:) Dlatego uwzględnij to przygotowując swoje pierwsze bułeczki.
Ja wypracowałam patent: wstaję rano, szybciutko wyrabiam ciasto, zostawiam je do wyrośnięcia i...kładę się spać:) Później, kiedy bułki się już pieką, robię w międzyczasie śniadanie.
Artisan Bread to nie jest pieczywo na żytnim zakwasie, tylko na drożdżach i mące pszennej, ale uwierzcie, że jest p y s z n e! Staram się ograniczać mąkę pszenną bo jak wiadomo nie ma zbyt wielu cennych składników odżywczych i jest tucząca, ale od dziś nie wyobrażam sobie sobotniego śniadania bez gorących paluchów z tego przepisu.
Wypróbujcie koniecznie w najbliższy weekend!


Składniki

710 ml letniej wody
20 g świeżych drożdży
2 łyżki soli
1 kg mąki pszennej, np. typu 450 (zawartość białka w 100 g mąki musi wynosić minimum 10,2 g - sprawdzisz to w tabelce na opakowaniu)

Drożdże rozrób w kilku łyżkach wody. Pozostałą wodę wlej do plastikowej dużej miski (o min. 5 litrowej pojemności), dodaj nieprzesianą mąkę, sól i rozrobione drożdże, wymieszaj wszystko drewnianą łyżką tylko do połączenia składników. Naczynie przykryj folią zostawiając niewielki otwór, żeby miały ujście gazy tworzące się podczas rośnięcia ciasta. Zostaw na 2 godziny w temperaturze pokojowej. Po tym czasie miskę z ciastem wstaw do lodówki na 12 godzin. Może w niej pozostać przez kolejne 14 dni.

W dniu pieczenia wyjmij ciasto z lodówki, oderwij kawałek (żeby uformować paluchy takie jak na moich zdjęciach, potrzebujesz kuli ciasta wielkości pięści). Miskę z pozostałym ciastem przykryj i włóż z powrotem do lodówki, do następnego użycia.
Dłonie oprósz mąką i przez minutę delikatnie wyrabiaj ciasto naciągając górną powierzchnię do dołu, powoli obracaj ciasto w dłoniach. Staraj się mocno nie ugniatać ciasta.
Uformuj pieczywo w dowolnym kształcie (paluchy możesz poskręcać, skórka będzie bardziej chrupiąca), ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryj ściereczką i zostaw do wyrośnięcia (bułki ok. 20 minut, bagietki ok. 30 minut, chleb ok. 40 minut).
Po tym czasie pieczywo natnij. Piecz w 225 stopniach C (bułki ok. 20 minut, paluchy - 30 minut, chleb - 40 minut, pizza - ok. 20 minut).
Polecam pieczenie z parą wodną (małe żaroodporne naczynie z wrzącą wodą wstaw do piekarnika na czas pieczenia, wyjmij kilka minut przed końcem).
Pieczywo wystudź na kratce.


        


A tu możecie obejrzeć, jak zrobić Artisan Bread:


Przepis autorstwa Jeffa Hertzberga i Zoë François z książki „Artisan bread in five minutes a day“,  w wersji polskiej znalazłam go na blogu Kulinarna Mekka.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Chleb z bakaliami

Oryginalny przepis na ten chleb pochodzi z jednej z moich ulubionych książek o wypiekach - "Klasa Mistrzów. Wypieki.". Według autorki, Anneki Manning, chleb zawiera jeszcze m.in. cynamon, goździki, suszone brzoskwinie i gruszki. I w takiej formie przypomina raczej sycące korzenne ciasto niż chleb. Zrobiłam go raz, ale jego smak nie odpowiadał mi do końca. 
Dlatego ograniczyłam bakalie do trzech rodzajów: orzechów, żurawiny i moreli. Poza solą nie dodawałam żadnych przypraw. Zmieniłam trochę proporcje i wyszedł mi najlepszy chleb, jaki można sobie wyobrazić. Nie jest trudny do zrobienia, nie wymaga użycia zakwasu bo to chleb na drożdżach. Robiłam go już wiele razy, przepis jest dokładnie opracowany, na pewno się uda! 
Ze względu na żurawinę, orzechy włoskie, skórkę pomarańczową czy mak, polecam zrobić go właśnie na Święta Bożego Narodzenia. Doskonale pasuje do mięs pieczonych. 


Składniki (na 1 duży bochenek o średnicy ponad 23 cm)

1/4 szklanki płynnego miodu
3/4 szklanki ciepłej wody
2 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (np. Lubella)
1 łyżeczka soli
1 jajko, roztrzepane
skórka otarta z 1 pomarańczy
1/2 szklanki grubo pokrojonych suszonych moreli
1 szklanka suszonej żurawiny
1 szklanka grubo posiekanych orzechów włoskich
1 łyżka oleju
1 żółtko, roztrzepane z 2 łyżeczkami wody
1/4 szklanki maku

W misce robota kuchennego połącz miód, ciepłą wodę i drożdże. Odstaw na 5-6 minut do spienienia. 
Do miski przesiej obie mąki, dodaj sól, jajko i skórkę z pomarańczy. Wyrabiaj hakiem lub ręcznie 8 minut na elastyczne, kleiste ciasto. Przykryj miskę folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (na około godzinę). 
Uderz ciasto pięścią by uszło z niego powietrze, pokrój je nożem na 5-6 części, dodaj bakalie. Ciasto wyrabiaj hakiem na niskich obrotach lub ręcznie przez 5-6 minut lub do chwili gdy ciasto wchłonie bakalie.
Wyjmij ciasto na oprószony mąką blat. uformuj z niego spłaszczoną kulę o średnicy około 20 cm. Natłuść lekko blachę do pieczenia, połóż na niej ciasto, następnie posmaruj je żółtkiem roztrzepanym z wodą i posyp makiem. Przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około 2 godzinę - chleb zwiększy swoją objętość ale jej nie podwoi. Rozgrzej piekarnik o 180 stopni. Piecz około 45 min lub do momentu, kiedy dolna część ciasta po postukaniu wyda głuchy odgłos. Ostudź chleb na metalowej kratce. 
Chleb zachowuje świeżość przez 3 dni. Szczelnie owinięty można mrozić przez 6 tygodni.
Smacznego!




Inspiracja: Chleb z bakaliami, Anneka Manning, "Wypieki".

Get In Touch