Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spiżarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spiżarnia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 listopada 2013

Świąteczna konfitura żurawinowa z gruszką i pomarańczą

Zakochałam się w żurawinie. Zakochałam się nie tylko ze względu na jej genialny, nieoczywisty smak, lecz także dlatego, że wszelkie przetwory z nią robi się błyskawicznie. Gdzieś wyczytałam, że żurawina ma mnóstwo pektyny, która sprawia, że owoce nie wymagają zbyt dużo cukru i długiego smażenia, żeby szybko zgęstnieć. To prawda, ale z drugiej strony, jeśli robimy żurawinę na słodko, jak ta, to cukru trzeba dosypać więcej, żeby choć zrównoważył jej naturalną kwasowość i gorycz.
Dziś zaszalałam. Do żurawiny dodałam gruszki, skórkę i sok z pomarańczy oraz trochę przypraw, które kojarzą mi się ze Świętami. Nie muszę chyba dodawać, jak pachniało w mieszkaniu kiedy moja konfitura się smażyła. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wyjadać jej prosto z garnka dlatego nie wiem, ile dokładnie jej wychodzi z podanego przepisu:) 
Pachnąca, lekko pikantna od przypraw. Może przełożycie nią tegoroczny piernik? A może nadziejecie drożdżowe bułeczki? Albo ulubione muffiny? Nieważne, i tak nie zdążycie bo zniknie zanim zagnieciecie jakiekolwiek ciasto:)
Oto najprostszy na świecie przepis na najlepszą na świecie konfiturę.


 Składniki (na około 1 i 1/2 litra konfitury)

1/2 kg żurawiny lub borówki brusznicy
1/2 kg gruszek
sok wyciśnięty z 1 soczystej pomarańczy
skórka otarta z 1 pomarańczy
kawałek kory cynamonu
5 goździków
1 płaska łyżeczka mielonego imbiru
300 g cukru
szczypta gałki muszkatołowej

Żurawinę umyj. Gruszki obierz, pozbaw gniazd nasiennych i pokrój w kostkę. Goździki i cynamon włóż do lnianego woreczka - potem będzie łatwiej je wyjąć.
Wszystkie składniki, wraz z woreczkiem z przyprawami, umieść w dużym garnku i smaż na wolnym ogniu ok. 35-40 minut, aż konfitura lekko zgęstnieje. Wyjmij woreczek a gorącą konfiturę przełóż do wyparzonych, suchych słoików, mocno zakręć. Postaw do góry dnem. Zostaw do ostygnięcia. Nie pasteryzuj. Gotowe!






środa, 27 listopada 2013

Domowy sok żurawinowy

Zwariowałam na punkcie żurawiny. Mam nadzieję, że akurat w jej przypadku nadmiar nie szkodzi, tylko wręcz przeciwnie - leczy. I bardzo smakuje. 
Mogliście już spróbować żurawiny na słodko do słoików, kisielu i budyniu z żurawin. W przygotowaniu kolejne przepisy, m. in. na żurawinę do mięs i serów oraz na świąteczną konfiturę z gruszkami i pomarańczami, którą mam zamiar przełożyć tegoroczny piernik.
Ale póki co sok. Pyszny i zdrowy. Dodajcie go do herbaty z cytryną. Będzie idealny na obecną pogodę:)
I jak zwykle robi się sam!:)

 

Składniki (na około 2 litry soku)

1 kg żurawiny
1/2 kg cukru
woda

Umytą i przebraną żurawinę przełóż do dużego garnka z grubym dnem, zalej wodą w takiej ilości, żeby przykryła żurawinę i dodaj cukier. Garnek przykryj, gotuj wszystko na małym ogniu przez około 40 minut.
Po tym czasie sok odcedź. Owoce, które zostały, przetrzyj przez sito, przetarty mus dodaj do soku (nie musisz dodawać wszystkiego jeśli wolisz rzadkie soki), ponownie zagotuj. Zbierz szumowiny.
Sok przelej do suchych, wyparzonych słoików/butelek, mocno zakręć, postaw do góry dnem i odstaw do ostygnięcia. Nie trzeba pasteryzować.
Pij do herbaty:)
Na zdrowie!

 

poniedziałek, 18 listopada 2013

Żurawina na słodko do słoików

Jej Wysokość Żurawina. Kiedyś nazywana cytryną dla ubogich. Dziś, wraz z modą na zdrowe odżywianie, moda na żurawinę wraca. A jej cena, jak wszystkiego co modne, jest stosunkowo wysoka. Niech pocieszeniem będzie fakt, że akurat w przypadku żurawiny, cena jest współmierna do "jakości".
 Żurawina jest nieoceniona na problemy układu moczowego, chroni przed nowotworami, zawiera witaminę C, zapobiega chorobom układu pokarmowego i odchudza. Dlatego warto mieć ją zawsze pod ręką. 
Żurawinę przygotowaną wg poniższego przepisu możecie dodawać do herbaty, deserów, robić z niej kisiel, galaretkę.
Kiedy mam ochotę na coś słodkiego, jem łyżkę tej żurawiny. Ma dużo cukru, ale chcę wierzyć, że właściwości zdrowotnych o wiele więcej, dlatego kaloryczność schodzi na dalszy plan:) A poza tym jest pyszna sama w sobie!

czwartek, 31 października 2013

Do słoika: Mus jabłkowy z cynamonem

Jeśli macie taki mus w swojej spiżarni, to zrobienie każdej szarlotki z nim lub naleśników będzie jeszcze większą przyjemnością. Bo pójdzie wam błyskawicznie. 
A wyjadanie musu ze słoika stanie się waszym hobby:)
Podaję dwie wersje tego przepisu. Pierwsza dla tych, którzy chcą otrzymać mus z kawałkami jabłek, a druga dla tych, którzy wolą mus gładki, taki jak mój. 
Przygotowanie obydwu rodzajów musu różni się czasem prażenia jabłek i częstością mieszania owoców w garnku. Mieszane częściej, szybciej się rozpadają. 
Z tym musem Szarlotka ze śmietankową pianką wychodzi nieziemsko pyszna. A naleśniki z musem i bitą śmietaną, to najlepszy deser na jesienne wieczory.


Składniki (na 4-5 litrów musu)

5 kg jabłek odmiany szara reneta
sok z połowy cytryny
1 i 1/2 - 2 i 1/2 szklanki cukru
2 łyżki mielonego cynamonu
1/2 szklanki wody

Do dużego garnka z grubym dnem, w którym będziesz prażyć jabłka wlej wodę. Garnek wstaw na ogień.
Jabłka umyj, pozbaw gniazd nasiennych, kolejno obieraj, krój w kostkę i wrzucaj do garnka.

Żeby otrzymać mus z kawałkami jabłek.
Jabłka praż ok. 15-20 minut na bardzo wolnym ogniu. Rzadko mieszaj. Dzięki temu, że nie wrzucasz wszystkich jabłek na raz, część się rozpadnie tworząc mus a część zostanie w kawałkach.
Po tym czasie dodaj do jabłek sok z cytryny, cynamon i stopniowo cukier (w zależności od tego jak słodki mus chcesz otrzymać). Praż jeszcze przez kilka minut, aż jabłka staną się szkliste a część z nich nadal pozostanie w kawałkach.
Gotujący mus (uważaj!) przekładaj do wyparzonych, suchych słoików, szybko i mocno zakręcaj (gwinty muszą być suche i czyste). Słoiki odwracaj do góry dnem, pozostaw do wystudzenia. Nie pasteryzuj.

Żeby otrzymać gładki mus bez kawałków jabłek (taki jak mój).
Jabłka praż ok. 40 minut na bardzo wolnym ogniu. Często mieszaj.
Po tym czasie dodaj do jabłek sok z cytryny, cynamon i stopniowo cukier (w zależności od tego jak słodki mus chcesz otrzymać) i praż jeszcze ok. 30 minut lub aż jabłka się rozpadną a mus stanie się szklisty.
Gotujący mus (uważaj!) przekładaj do wyparzonych, suchych słoików, szybko i mocno zakręć (gwinty muszą być suche i czyste). Słoiki odwracaj do góry dnem, pozostaw do wystudzenia. Nie pasteryzuj.

UWAGA!
Gorący mus jest rzadki. Po wystudzeniu gęstnieje. Przed wyłożeniem go na spód ciasta, mus można podgrzać, dodać do niego mąkę ziemniaczaną (na litr musu - 2 łyżki mąki) i porządnie wymieszać. Mąka spowoduje, że mus po upieczeniu będzie ścisły a ciasto będzie ładniej i lepiej się kroiło.
Np. tak:)



piątek, 13 września 2013

Powidła "śliwka w czekoladzie"

Nutella ze śliwek, dżem śliwkowo-czekoladowy, "czekośliwka" - w internecie znajdziecie mnóstwo podobnych przepisów na pyszny krem czekoladowy ze śliwek.
Przepis na "śliwkę w czekoladzie" dostałam od Mamy. Pamiętam, że według niego na 3 kg śliwek przypadało..prawie 2 kg cukru(!). Intuicja podpowiadała mi, że to za dużo, ale zrobiłam te powidła dokładnie według tego przepisu. Wyszły smaczne, ale baaardzo słodkie i niestety ich konsystencja nie przypominała czekoladowego kremu. Dlatego od razu zabrałam się modyfikacje - zdecydowanie zmniejszyłam ilość cukru i kakao na rzecz gorzkiej czekolady, dodałam ziarenka wanilii a na koniec zblendowałam powidła na gładki krem.
Gęsty, czekoladowy krem, którego słodycz równoważą orzeźwiająca owocowa nuta i dobrej jakości gorzkie kakao w duecie z czekoladą. Nie wiem, czy to najlepszy przepis w internecie, ale coś mi się wydaje, że zdecydowanie jeden z lepszych! 


Składniki
/na ok. 2 litry powideł/

2 i 1/2 kg śliwek węgierek (dojrzałych, słodkich, najlepiej z lekko pomarszczoną skórką)
50 g gorzkiej czekolady
40 g gorzkiego kakao
ziarenka z 1 laski wanilii
150 g cukru (lub więcej - w zależności od tego, jak słodkie są śliwki)

Śliwki umyj, usuń pestki. Owoce włóż do dużego garnka z grubym dnem i smaż na wolnym ogniu przez ok. 2-3 godziny, aż się rozpadną a powidła zgęstnieją. Często mieszaj.

Powidła zdejmij z ognia, dodaj ziarenka wyskrobane z laski wanilii, kakao i czekoladę, wymieszaj do rozpuszczenia czekolady, wszystko dokładnie zblenduj na gładki krem. Teraz dodaj cukier i ponownie wymieszaj do rozpuszczenia cukru. Powidła wstaw z powrotem na ogień i smaż kilkanaście minut aż odpowiednio zgęstnieją - często mieszaj ponieważ po dodaniu cukru łatwo o przypalenie powideł.

Gotującą konfiturę przekładaj do czystych, suchych, wyparzonych słoików, mocno zakręć, postaw do góry dnem i odstaw do ostygnięcia. Nie wymaga pasteryzacji.
Smacznego!



poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Sałatka warzywna do słoików

Od kilku lat o tej porze robię tę sałatkę. To bardzo dobry i sprawdzony przepis, jeden z tych co to przechodzą z rąk do rąk, od ciotki do ciotki, od znajomej do znajomej. Chyba nie ma dla niego lepszej rekomendacji. 
Zimą ta sałatka będzie świetnie smakowała do ziemniaków i schabowego, albo frytek i ryby. 
Aha, i wbrew pozorom nie ma przy niej zbyt wiele pracy.
Za przepis, zresztą nie tylko ten jeden, dziękuję Pani Zosi!


Składniki 
(4-5 litrów)

2 kg ogórków gruntowych
1 kalafior
1 kg papryki kolorowej
1 kg cebuli
1 kg małych pieczarek

Zalewa I
4 l wody
4 łyżki soli

Zalewa II
4 szklanki wody
3 szklanki cukru
2 szklanki octu

Dodatkowo
liść laurowy
ziele angielskie
czosnek
biała gorczyca

Kalafior podziel na różyczki, ugotuj do miękkości, ale nie rozgotuj go, lepiej żeby został lekko twardy niż rozgotowany.
Pieczarki oczyścić, większe pokrój na połówki lub ćwiartki, małe zostaw w całości, ugotuj do miękkości. 
Ogórki pokrój w plasterki, paprykę w cienkie paski, cebulę w cienkie krążki.

Przygotuj zalewę I: wszystkie składniki podgrzej w garnku do rozpuszczenia się cukru.
Warzywa zalej ciepłą zalewą I i odstaw na 6 godzin.

Do czystych i wyparzonych słoików włóż po 2-3 ząbki czosnku w łupinach, 2-3 ziela angielskie, po 1 liściu laurowym i ćwierci łyżeczki gorczycy.

Sałatkę odsącz z zalewy I - zalewa nie będzie już potrzebna. Warzywa ułóż dosyć ciasno w przygotowanych słoikach.

Zagotuj składniki na zalewę II. Gotującą zalewą wypełniaj słoiki z sałatką, mocno zakręcić. Pasteryzuj 5-7 min o momentu zagotowania się wody, na małym ogniu.
Po wyjęciu z wrzątku słoiki odwróć do góry dnem i zostaw do ostygnięcia.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Granola z suszonymi jabłkami, orzechami i żurawiną

Jakie powinno być  śniadanie idealne?
Lekkie i dające energię na cały dzień. Bogate w węglowodany, białka i kwasy omega. Wspomagające odchudzanie. Korzystnie wpływające na urodę. Obniżające cholesterol. Przygotowane z naturalnych polskich produktów. Doskonałe o każdej porze roku z sezonowymi dodatkami.
I najlepiej, żeby zawsze czekało gotowe. I oczywiście musi być pyszne.

Nic prostszego:) Pieczona granola z suszonymi owocami z polskich sadów i lasów. Z chrupiącymi orzechami. Z ziarnami z pękatych dyń i słoneczników rosnących do samego nieba. Ze złotym miodem od znajomych pszczelarzy.
Podawana z mlekiem białym jak śnieg lub z ulubionym jogurtem. Wedle uznania wzbogacona dodatkiem sezonowych świeżych owoców. Wedle humoru - z kosteczką ulubionej czekolady.

Do przygotowania granoli użyłam oleju rzepakowego, który przewyższa oliwę pod względem zawartości niezbędnych dla naszego organizmu kwasów tłuszczowych omega-3.
Mają one działanie przeciwzapalne i przeciwzakrzepowe, zapobiegają rozwojowi miażdżycy naczyń.
2-3 łyżki oleju rzepakowego zaspokajają nasze dzienne zapotrzebowanie na kwasy z grupy omega.

Wróćmy jednak do naszej granoli. Zamknięta szczelnie w pojemniku zachowuje świeżość przez wiele tygodni - również dzięki olejowi rzepakowemu, który doskonale konserwuje.
A więc na każdy zdrowy dzień - smacznego!:) 


Składniki
/na dużą prostokątną blachę/

3 szklanki płatków owsianych górskich
1/2 szklanki otrębów
1/2 szklanki orzechów włoskich
1/2 szklanki orzechów laskowych bez skórki
1/2 szklanki pestek dyni
1/2 szklanki nasion słonecznika
1/2 szklanki suszonej żurawiny
1/2 szklanki suszonych jabłek
1/2 szklanki oleju rzepakowego
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki płynnego miodu
1 łyżeczka cynamonu

Orzechy włoskie i laskowe z grubsza posiekaj. Suszone jabłka pokrój na małe kawałki.
Wszystkie składniki (oprócz żurawiny) umieść w dużej misce, polej wodą i olejem rzepakowym, dokładnie wymieszaj.
Masę przełóż do naczynia żaroodpornego lub na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Polej miodem - cienką strużką.
Formę z granolą wstaw do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170 st., piecz ok. 30 min (lub do zezłocenia). W trakcie pieczenia co kilka minut przemieszaj granolę drewnianą łyżką żeby równomiernie się piekła.
Wystudzoną granolę przełóż do szczelnego pojemnika.
Podawaj z mlekiem, jogurtem naturalnym lub greckim, kefirem, świeżymi owocami, miętą i czym tam jeszcze lubisz.
Na zdrowie!


piątek, 19 lipca 2013

Ogóreczki z chili

Moja spiżarnia powoli  zapełnia się różnymi przetworami. Akurat w tym przypadku stawiam na przepisy sprawdzone, polecone i wypróbowane. Jak te ogóreczki z chili. Robię je już kolejny rok. I zawsze są pyszne. Jednocześnie ostre, słodkie i delikatnie czosnkowe.
Nie może obejść się bez nich żadna impreza. Są świetnym dodatkiem do wędlin, podsmażonej kaszanki, majonezowych sałatek warzywnych, kotletów i wódki. Często wyjadamy je prosto ze słoika.
Kiedyś próbowałam robić takie ze strąkami papryczek chili. Przepis znalazłam w internecie, ale niestety ogórki okazały się niewypałem. Bez smaku, bez charakterystycznego zapachu, twarde i niedobre. Nadawały się tylko do wyrzucenia. Właśnie dlatego rzadko eksperymentuję robiąc przetwory. Nie robię też więcej niż kilka słoików każdego rodzaju. Jednak te ogóreczki stanowią wyjątek. Możecie śmiało korzystać z tego przepisu, nie będziecie zawiedzeni. 
Za przepis dziękuję Mamie Oli.

 

Składniki (na 4 półlitrowe słoiki)

2 kg ogórków
główka czosnku

Zalewa
2 duże łyżki soli
1 i 1/2 szkl. cukru
szklanka octu
łyżeczka chili
6 łyżek oliwy

Ogórki dokałdnie umyć (można obrać, ja nie obieram), pokroić wzdłuż na słupki - mniejsze ogórki na cztery, większe na sześć lub osiem - przełożyć do miski, zasypać solą, zostawić na 2-3 godziny aż puszczą sok. 
Przygotować zalewę: cukier, ocet, oliwę i chili podgrzać w garnku do rozpuszczenia się cukru i połączenia składników - nie gotować. 
Ogórki odcisnąć od soku, zalać zalewą, zostawić na 10-12  godzin. Po tym czasie zalewę odlać do garnka i podgrzać. Ogórki układać w czystych, suchych, wyparzonych słoikach. Do każdego słoika włożyć po 2-3 ząbki czosnku w łupinie, zalać ciepłą zalewą, mocno zakręcić - nakrętki i gwinty powinny być wyparzone i suche. 
Pasteryzować ok. 20 min od momentu zagotowania się wody, na małym ogniu.




środa, 3 lipca 2013

Sok z truskawek

Sok z truskawek o delikatnym cytrynowym posmaku. Obok soku malinowego i wiśniowego - mój ulubiony. Co roku robię kilka buteleczek, które zimą rozdaję wszystkim dookoła - kaszlącym, chrypiącym, chorującym. Wierzę w jego właściwości rozgrzewające i lecznicze, choć pewnie poza dużą ilością cukru i genialnym smakiem, wszystko inne jest nieprawdą. Nieważne. Umówmy się, że budyń śmietankowy polany takim sokiem truskawkowym to najskuteczniejsze lekarstwo i antybiotyk na wszystkie choroby zimy:)
A przy okazji, przez cały rok warto zbierać buteleczki po sokach i napojach, przydają się. Ja preferuję te z wypukłymi korkami - po ostygnięgciu nalanego soku widać, czy korek z powrotem jest wklęsły i czy sok jest dobrze zawekowany. Jeśli tak, to wytrwa długie miesiące, jeśli nie, to należy go szybko zużyć.
A jak Wam się podoba kokarda w grochy?:)


Składniki (ok. 4 l soku)

na kilogram truskawek - 250 g cukru i sok wyciśnięty z połowy małej cytryny

Dzień wcześniej umyte odszypułkowane truskawki skropić sokiem z cytryny i zasypać cukrem. Odstawić na noc, aż puszczą sok. 
Na drugi dzień sok odlać i odstawić. Resztę truskawek przełożyć do sokownika lub garnka z grubym dnem i gotować na wolnym ogniu do momentu, aż owoce niemal zupełnie stracą objętość i kolor, oddadzą resztę soku. Z sokownika spuścić sok przez kranik, z garnka - sok odlewać na bieżąco stołową łyżką.
Cały zebrany sok przelać do granka z grubym dnem, sprawdzić słodkość i kwasowość (ma być bardzo słodko i lekko kwaśno), jeśli trzeba-dodać cukier i sok z cytryny. 
Gotować na wolnym ogniu i zbierać szumowiny, które powstają na powierzchni. Kiedy nie ma już szumowin - sok jest gotowy do przelania do czystych wyparzonych butelek. 
Sok, który przelewamy, powinien cały czas wolno się gotować, trzeba postępować szybko i uważnie. Po nalaniu każdej butelki - zakręcamy ją wyparzonym suchym korkiem (gwint butelki również ma być wyparzony i suchy). Przekręcamy do góry dnem. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Nie pasteryzujemy.
Z 4 kg owoców wyszło mi 10 buteleczek o poj. ok. 0,4l.

Truskawki, które zostały po odlaniu soku możemy zaraz zużyć do naleśników. Ja nie robię już z nich dżemów, ale wiem, że niektórzy smażą je do uzyskania odpowiedniej konsystencji i przekładają do słoików.


Truskawki w lekkim syropie

Mój ulubiony sposób przechowywania owoców to właśnie owoce w syropie. Robi się je błyskawicznie, są bardzo dobre i co ważne - nie tak słodkie i nie tak kaloryczne jak dżemy. Ale zdecydowanie słodsze niż owocowe kompoty, dzięki czemu lepiej się przechowują. 
W taki sposób możecie zrobić truskawki, wiśnie, jagody, morele, maliny... w przypadku kwaśniejszych owoców dajcie po prostu trochę więcej cukru. Korzystajcie bo to bardzo dobry przepis.
Owoce, z tak przygotowanych przetworów, można dodawać do deserów, naleśników i ciast. A syrop rozcieńczyć z zimną albo gorącą wodą, dodać trochę cytryny i pić.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Domowy ekstrakt waniliowy

Jeśli lubisz smak wanilii, to takim ekstraktem możesz wzbogacić ciasta, naleśniki i desery. Wystarczy kilka kropli, by nadać potrawom fajny waniliowy posmak. Warto mieć tę esencję zawsze pod ręką bo nigdy nie wiadomo, kiedy najdzie ochota na ciasto waniliowe z truskawkami i borówkami. Poza tym zrobiona domowym sposobem jest na pewno lepsza i tańsza niż kupiona. A swój piękny kolor zawdzięcza prawdziwej wanilii a nie dodatkowi karmelu. Taki ekstrakt możesz w miarę potrzeb dopełniać wódką i dokładać do niego zużyte laski wanilii (te, z których wyskrobałeś ziarenka),  nadadzą mu jeszcze bardziej intensywny aromat.


Składniki

1-2 soczyste strąki wanilii
150 ml wódki

Strąki wanilii przeciąć wzdłuż na pół, ale nie wyskrobywać ziarenek, umieścić w buteleczce. Nalać wódkę. Szczelnie zamknąć buteleczkę, trzymać w chłodnym, ciemnym miejscu (ale nie w lodówce), co kilka dni wstrząsając.
Po ok. dwóch miesiącach esencja osiągnie odpowiedni kolor i aromat - będzie gotowa do użycia. Przydatność: wiele lat.


piątek, 28 czerwca 2013

Domowy cukier waniliowy

Jeśli raz spróbujecie samodzielnie zrobić cukier waniliowy i poczujecie jego zapach, to już nigdy nie użyjecie kupnego, który z prawdziwą wanilią nie ma nic wspólnego. Różnica w smaku i aromacie jest bardzo duża. 
Zrobienie cukru waniliowego w domu jest banalnie proste i zajmuje nie więcej niż minutę. Jednak dopiero po dwóch tygodniach jest on w pełni gotowy. Mniej więcej tyle czasu potrzeba, żeby zamknięty w szczelnym słoju cukier przeszedł aromatem wanillii.
Obiecuję, że nada on nową jakość wypiekom i potrawom, do których go użyjecie.

 

Składniki

400 g drobnego cukru do wypieków
1-2 laski wanilii

Do słoja wsypać cukier. Laski wanilii przeciąć wzdłuż, nożykiem wyjąć z nich ziarenka, dodać je do cukru. Laskę pokroić ostrym nożem na 2-3 mniejsze kawałki i również dodać do cukru. Naczynie zamknąć szczelnie. Mocno potrząsając naczyniem bardzo dokładnie wymieszać cukier z ziarenkami wanilii. Odstawić na dwa tygodnie. Używać często i dużo!:)


Dodaj napis

wtorek, 19 lutego 2013

Domowa granola

Na dobry początek pomysł na bardzo dobre śniadanie. Granola, na którą przepis znalazłam na fanpage'u jednej z najpopularniejszych warszawskich śniadaniarni. Przepis zmodyfikowałam o dodanie nerkowców, które uwielbiam. Granola jest pożywna i chrupiąca.
Porcja, która wyjdzie z podanych składników jest duża, ale nie polecam robić na próbę z połowy bo jeśli lubicie czasem coś pochrupać, to na pewno przypadnie wam do gustu. Poza tym może być przechowywana w szczelnym pojemniku przez wiele tygodni.


Składniki
/duża prostokątna blacha/

400 g płatków owsianych górskich
1 szklanka otrębów
100 g nasion słonecznika
150 g płatków migdałowych
1/2 szklanki orzechów włoskich, posiekanych
1/2 szklanki orzechów nerkowców
100 g suszonej żurawiny
50 g rodzynek
5-6 łyżek płynnego miodu
1/3 szklanki oleju
1/2 szklanki wody
1 łyżeczka cynamonu

W dużej misce wymieszaj płatki owsiane, otręby, nasiona słonecznika, płatki migdałowe, orzechy włoskie, nerkowce i cynamon. Dolej wodę z olejem. Wszystko dokładnie wymieszaj, wysyp na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Polej miodem. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170 st., piecz ok. 30 min (lub do zezłocenia) W trakcie pieczenia co kilka minut przemieszaj granolę drewnianą łyżką bo szybko się przypala.
Po wyjęciu z piekarnika do ciepłej granoli dodaj żurawinę i rodzynki. Wystudzoną przełóż do szczelnego pojemnika. Możesz ją tak przechowywać przez kilka tygodni.
Granolę podwaaj z mlekiem, jogurtem naturalnym lub greckim, kefirem, świeżymi owocami,  miętą i czym tam jeszcze lubisz.
Smacznego!



Get In Touch